“Było już ciemno, kiedy się obudziłam. Zrzuciłam suknie, a moje ciało lśniło w świetle księżyca i ogniska, przy którym spali Johann i Magdalena. Naga, zawołałam Magdalenę. Przyszła, dotknęła mego policzka i piersi i okadziła mnie kiściami szałwii i piołunu. Weszłam do rzeki i położyłam się na plecach. Nurt uniósł mnie ze sobą. […] Modliłam się, by na zawsze zatrzymał przy sobie moich zmarłych, dawnych i przyszłych, i by zesłał mi łaskę zapomnienia.”
Alicja Brownstein, “Wyznania Anny Gritzner”
Obraz: Rosia Caballero, Cykl wodny

