Antoni Kępiński napisał w “Schizofrenii”, że w relacji klinicznej można intuicyjnie wyczuć różnicę pomiędzy psychozą wynikającą z zaburzenia afektywnego dwubiegunowego a epizodem schizofrenii.
Jeśli po sesji czujemy się wypruci w energii, to rozmawialiśmy w osobą z “dwubiegunówką.”
Jeśli czujemy, że rzeczywistość się od nas odkleja – z osobą ze schizofrenią.
Miał rację.


